Szkoły Sztuk Anny Niedźwiedź. Z wizytą za kulisami Teatru Cortiqué

Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl
Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl

Do otwarcia Teatru Cortiqué (franc. osoba światła, o otwartym umyśle) został zaledwie miesiąc. Nowe miejsce na kulturalnej mapie Poznania to spełnienie marzeń Anny Niedźwiedź oraz wielka szansa dla uczniów i absolwentów jej szkół. Na kilka tygodni przed premierą najnowszego spektaklu i tym samym przed otwarciem teatru zajrzałam za jego kulisy.

Kulisy Teatru Cortiqué to może i mało odpowiednie słowo, ponieważ należałoby nimi nazwać właściwie cały zespół Szkół Sztuk Anny Niedźwiedź. Wystarczy jednak przekroczyć próg budynku przy ul. Mansfelda 4, by przekonać się, że nadchodzącą premierą i otwarciem nowego teatru żyje cała szkoła. Na korytarzu spotykam się ze swoją przewodniczką – kierownikiem literackim Ritą Larek.

Ostatnie chwile Auli im. B.Czajkowskiego


Pierwsze kroki kierujemy do Pracowni Kostiumów, gdzie Grażyna Bittner i Anna Najdek pracują nad strojami do kolejnych widowisk. Twórczynie, w oparciu o projekty Karoliny Kowalskiej, wyszywają wszystko własnoręcznie, dbając przy tym o każdy detal: misterne konstrukcje, drapowania, kryształki. Premiera widowiska “Cylia” wymaga stworzenia ponad 200 kostiumów, nic więc dziwnego, że na kilka tygodni wcześniej praca aż wre.

Czas na dalszy spacer. Na półpiętrze zauważam oficjalny plakat spektaklu. “Cylia” wymaga specjalnej oprawy, dlatego tym razem nie wkroczył grafik, ale prawdziwy malarz z krwi i kości. Moim oczom ukazuje się dzieło Szymona Kaczmarka prowadzącego swoją pracownię w tym samym budynku. Dalej, przyglądając się obrazom oraz zdjęciom z widowisk zdobiącym ściany, zbliżam się do auli.

Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl
Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl

W dniu moich odwiedzin w Auli im. B.Czajkowskiego na równi z pracami przygotowawczymi trwały zajęcia. Jak się okazuje, stworzenie w tym miejscu prawdziwego teatru wymagało wcześniejszych badań, a także wyburzenia ściany. Scena będzie ciągnąć się przez środek auli, tak, aby zapewnić publiczności szersze pole widzenia. Na widowni Teatru Cortiqué zasiądzie zaś 300 osób, którym Anna Niedźwiedź pragnie zapewnić pełniejszy niż dotąd kontakt ze sztuką.

Na koniec zostaje zaprowadzona do jednej z sal ćwiczeń. Z ciekawością obserwuję fragmenty dwóch lekcji, widząc, że zaangażowania nie brakuje ani uczennicom, ani ich instruktorce. Z głośników słychać muzykę autorstwa Gabriela Kaczmarka, współtwórcy najnowszego widowiska. Jak mówi Rita Larek, dziewczynki ćwiczą już do “Cylii”. Próby do premierowego spektaklu trwają od września, do 28 maja cała choreografia będzie więc dopracowana do perfekcji.

Teatr Cortiqué – kolejne dziecko Anny Niedźwiedź


Historię Auli im. B.Czajkowskiego zamknięto kwietniowym spektaklem “Naturalion ku Słońcu”. Wraz z premierą widowiska “Cylia” przekształci się ona w Teatr Cortiqué. W budynku na Jeżycach zacznie działać jedyna scena, na której uczniowie i absolwenci szkół artystycznych będą występować w towarzystwie zawodowych tancerzy, śpiewaków i akrobatów. Placówka edukacyjna Anny Niedźwiedź będzie zaś jedyną szkołą baletową w kraju dysponującą własną sceną.

“Powstanie Teatru umożliwi realizowanie spektakli z rozbudowanymi elementami akrobatycznymi, co do tej pory było utrudnione ze względu na niedostosowanie przestrzeni scenicznych do m.in. ewolucji powietrznych” – zapowiada Anna Niedźwiedź. Zamiana auli w pełnowymiarową przestrzeń teatralną wiążę się ponadto ze zwiększeniem liczby miejsc dla publiczności, przebudową kulis oraz podwyższeniem profesjonalnej sceny.

Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl
Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl

Twórcy Teatru Cortiqué przeprowadzili już konsultacje z władzami miasta i województwa, wciąż jednak poszukują partnerów i funduszy. Powód? Chociaż pierwsza prezentacja teatralnej sceny odbędzie się już pod koniec maja, pełne wyposażenie teatru jest wyzwaniem finansowym i inwestycją zaplanowaną na kilka lat. Znając jednak samozaparcie Anny Niedźwiedź, starania nie pójdą na marne, a podjęcie się wyzwania przyniesie korzyści i szkole, i uczniom.

Anna Niedźwiedź, dążąc do stworzenia teatru z prawdziwego zdarzenia, pragnie ułatwić wychowankom zdobycie praktyki scenicznej. Nie da się ukryć, że występy dodają dzieciom i młodzieży odwagi oraz pewności siebie. Wszak szkoła stawia nie tylko na rozwój artystyczny, ale i na kształtowanie osobowości. Na powstaniu nowej sceny skorzystają także Jeżyce, ponieważ teatr ma również rozbudzić aktywność kulturalną dzielnicy i całego Poznania.

Szkoły Sztuk – przepustka do tanecznej kariery


Anna Niedźwiedź misji kształcenia przyszłych gwiazd baletu podjęła się w 1994 roku, otwierając Szkołę Baletową Anny Niedźwiedź. Dziś szkolne spektakle goszczą m.in. na scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu, a w budynku na Jeżycach działają także Szkoła Artystyczno-Akrobatyczna, która umożliwia ćwiczenia na profesjonalnym sprzęcie oraz Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca dająca szansę na zdobycie dyplomu zawodowego tancerza.

Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl
Szkoła Baletowa Anny Niedźwiedź. Fot. Borninpoznan.pl

“Naszym wspaniałym wychowankom chcemy zaproponować nie tylko zdobywanie teatralnych scen w całej Polsce (a w przyszłości również za granicą) oraz występy na tak drogiej nam scenie Teatru Wielkiego w Poznaniu (z którym współpraca będzie rzecz jasna kontynuowana), ale także możliwość budowania własnej tożsamości artystycznej oraz jeszcze szerszy dostęp do praktyk scenicznych, które jak wiemy, stanowią dziś fundament kształcenia zawodowych wykonawców” – mówi o wzbogaceniu szkoły o teatr jego dyrektorka.

Szkoły Sztuk Anny Niedźwiedź wystawiały już “Alicję w Krainie Czarów (m.in. na scenie Opery Nova w Bydgoszczy oraz Filharmonii Świętokrzyskiej w Kielcach), “Królową Śniegu” czy wspomniany “Naturalion ku Słońcu”. Niebawem publiczność zostanie zabrana do świata “Cylii” – magicznej krainy opowiadającej o głębi ludzkich relacji. Premiera już 28 maja.

Born in Poznań

Urodzona, wykształcona i zakochana w Poznaniu, patrząca na miasto z perspektywy turysty, który odkrywa miasto na nowo, poszukując w nim inspiracji oraz wartych uwiecznienia wydarzeń i miejsc.